Na przestrzeni ostatnich kilku lat dużo dzieje się na międzynarodowym rynku paliw. Były już wojny, windowania cen, przejęcia, sabotaże, a zadziwiająca część tych zdarzeń wiąże się bezpośrednio lub pośrednio z USA. Czy to tylko silne oddziaływanie jeszcze największego konsumenta ropy, czy może jest to bardziej wyrafinowana strategia, która prowadzi do określonego celu? Okazuje się, że ropa może nie być wcale celem samym w sobie, a tylko sposobem na wzmocnienie gospodarki USA.